Marcel

 
Najpiękniej o Marcelku opowiada jego mama Kasia…
Pozwoliłam sobie więc zacytować moją córkę…

„Autyzm ma różne oblicza – powiedziała mi.
Upadłam już chyba czternaście razy, ale to
nie jest ważne… Ktoś nam synka zaczarował…

Marcelek zasnął.
Ma przyjaciela Włóczykija. Ożywia go.
Włóczykij wspina się po drzewach a jak spadnie
z gałęzi – płacze- i wtedy Marcel zakłada mu plaster….
Przyjaciel synka nie cierpi na brak doznań:
je doda (loda) i kukiki (kukurydzę), czyta,
patrzy przez okno, ogląda bajkę (bahu), skacze…
Dzisiaj razem robiliśmy placki z dyni.
Mój czteroletni pomocnik sypał z zapałem;
z pasją w oczach kukurydzianą mąkę i mieszał ciasto.
Dzieci w przedszkolu Marcelka wypowiadają słowa
modlitwy przed jedzeniem ; trzymając się za ręce :
,, Boże; Ty stworzyłeś wszystko,
co tylko jest pod niebem; abyśmy byli silni –
– karmisz nas swoim chlebem. ”

Przedszkole jest waldorfowskie…
Malowanie akwarelami wygląda jak wstęp
do medytacji. Dzieci mielą też młynkami ziarna
na mąkę, by później upiec z nich bułki.
Marcelek ma problemy z adaptacją.
Trudno mu odnaleźć się w tak liczniej grupie.
On nie lubi tłumu…

Tak nam dni mijają. Wieje wiatr, a my
jeździmy na rowerze.
Dmuchamy pióra i bawimy się w dom.
Synek dzisiaj był z tatą na spacerze.
Zobaczył kwiatki fioletowe,
powiedział: mama ( że to dla mnie )
i ofiarował mi je kiedy przywędrowali do domu… „

– Kocham Cię Marcelku…
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s