Na skraju ciszy

 

Wstąp wędrowcze nim spłyną mrozy
Do mej zacisznej, sielskiej przystani
Śnieżnych obłoków ujrzysz powozy
Wiosną usłyszysz klekot bociani

Czas tu leniwy, tkwi w zawieszeniu
Zamiast zegarów są pszczoły miodne
Zieleń napotkasz w każdym spojrzeniu
Ważki, motyle, sarny łagodne

Możesz tu leżeć i słuchać ptaków
Na ścieżkach zwierząt rozpoznać tropy
Wracać z naręczem czerwonych maków
W wodzie studziennej obmywać stopy

Grzyby, jagody, ziół całe pęki
Na progu nocy wtulisz się w ciszę
Siądziesz na ganku, dotkniesz mej ręki
Ja bicie serca Twego usłyszę

( Marfi )


Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s