Dolina Sanu

 

Wsłuchajcie się w ciszę – powiedział.

I zamilkli wszyscy w mrok się wpatrując.
Smugi srebrnoszarej mgły nad Doliną Sanu,
przed chwilą ledwo widoczne są coraz wyraźniejsze,
jakby tą ciszą właśnie i wyobraźnią malowane.
Trwaj noc sierpniowa… poświatą księżyca otulona,
zapachem kory bukowej i śpiewem świerszczy.

Nagle od strony lasu.. ledwo słyszalny głos…
cicha skarga bukowa… echo minionych wieków…

To Otryt snuje nam swoją bieszczadzką legendę.

 

Advertisements

11 responses to “Dolina Sanu

  1. z Bieszczadami od lat kojarzy mi się Beverley Craven, z racji, że w tej dziczy radio zanika, ta płyta w samochodzie jest i towarzyszy podczas podróży

  2. Ciekawe, dlaczego wilki wyją,
    dlaczego do księżyca,
    dlaczego najczęściej (?) w czasie pełni…
    I te sowy, ten puszczyk…
    I noc – w Bieszczadach…
    Mroczne piękno?…

    • Właśnie po to by dostarczać właśnie takich
      mrocznych, tajemnych i jednocześnie pięknych emocji…
      Bieszczady to cisza… cisza, która żyje.

  3. Wieczór, ożywczy powiew znad wody niosący zapach ryb i sitowia, cisza przerywana tylko pluskiem wody i odgłosem rzucających się ryb. Woda niesie kumkanie żab i świergot świerszczy, i komary, i komary, i komary…. 🙂

  4. Witam 😉 Pozwoliłam sobie przejrzeć Twoje prace, bardzo mi się podobają. Też rysuję. Tylko to jakby trochę inne rysowanie 😉 Dolina Sanu? Czyżbyś mieszkała gdzieś blisko Stalowej Woli?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s