What a wonderful world

 

 

Wakacje się skończyły…
zostawiły po sobie wspomnienia, które
będę przywoływać w długie, zimowe wieczory.

 Powoli wtłaczam się w codzienność.
Zieleń, błękit i ciszę zamieniam na jaskrawy
koloryt miasta i wszechobecny tu pośpiech.
Lato szykuje się do odejścia, na pożegnanie
daje mi jeszcze w prezencie kilka upalnych dni…
Już niedługo wrzesień zmieni nam zieleń parków
w barwy złota, mgły poranne otulą Starówkę
a wieczorne latarnie oświetlą wąskie uliczki…

 Wakacje się skończyły…
Nadejdzie nowe… zawsze jest jakieś nowe…

 

* * *

* * *

* * *

* * *

Wrócę tu jesienią… zobaczyć Was Buki w czerwieni.


 http://www.youtube.com/watch?v=cFoXcO8llNI&feature=youtu.be

Advertisements

28 responses to “What a wonderful world

    • Ania ma rację… nie wszyscy. Ja, na przykład jestem fajna 😉
      Jeśli zaś spojrzysz obok, powinnaś dostrzec zakładkę LUBIĘ,
      znajdziesz tam wielu fantastycznych wrażliwców, którzy mają
      w tym świecie coś do powiedzenia, napisania, pokazania…
      Przykro mi, że nie udało Ci się spotkać tych dobrych na swojej drodze…choć nie do końca w to wierzę.
      Mam wrażenie Libra, że trochę się z nami droczysz… 😉

    • Trudno mi powiedzieć dlaczego tak się dzieje,
      może to taka passa, może miałaś po prostu mniej szczęścia.
      Nie znam Cię, więc trudno mi cokolwiek powiedzieć.
      Zawsze jednak istnieje szansa, że to się zmieni… 🙂

  1. Wakacje się kończą, ale tak pięknie je uwieczniłaś w poezji, w fotografii, że nigdy nie odejdą, zostaną na zawsze 😉

    • Też je lubię… myślałam, że wyjdą marnie,
      aparat był taki zwykły, mały, bez super obiektywów.
      a jeszcze bardziej zdumiał mnie fakt, że wyszło
      ostatnie zdjęcie, oraz to z poprzedniego postu,
      bo robiłam je samowyzwalaczem… 🙂

    • Widać masz dar do fotografii. Moja córa też zajmuje się fotografią. Jest nawet na internetowych stronach profesjonalnych, gdzie portal sprzedaje wystawiane zdjęcia. Wszyscy tam mają obiektywy i sprzęt za kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych, a ona zwykłą cyfrówkę za marne grosze i nikt jej nie chce wierzyć, że robi takie foty takim marnym sprzętem… 🙂 Do tego trzeba mieć talent. Widać i Ty go masz.

    • Myślę, że takie fotografie powstają
      i są zależne od miejsca i czasu…
      Trzeba złapać moment…
      Światło, aparat fotograficzny są ważne
      ale to można zawsze skorygować.
      Kiedyś, ktoś mi powiedział, oglądając
      moje rysunki, że patrzę na świat
      tym „trzecim okiem”… może to też
      ma wpływ na moje fotografowanie…

    • Jakże bym mogła się nie zgodzić…
      kocham tę melodię i fletnię pana.
      Mam nawet ten instrument w domu ale
      grać na nim nie umiem… jeszcze.
      Dziękuję…

  2. Zbieram kasę na ten instrument. Grałem na gitarze, ale złapał mnie niedowład 3 palców u lewej ręki, więc chcę się nauczyć grać na fletni. Myślę – że w duecie z gitarą zabrzmiało by to świetnie. I jeszcze trąbka. Trąbka by się przydała.

    • Gitara i fletnia razem brzmią świetnie…
      słyszałam i to w dobrym wykonaniu.
      Hmm… nie znam nikogo, kto gra na trąbce 😦

  3. Violu, drugie zdjęcie ……. magiczne! Co do tęsknoty, już pisałem – przejdzie. Tylko od czasu do czasu poruszy się jakaś czuła struna, jakby ukłucie w samym środku duszy, na widok jakiejś fotki. Obiecałem sobie że wrócę jesienią, ale już wiem że się nie uda :(. Trzymam kciuki, żeby tobie się udało.

    • Może na wiosnę Ci się uda..?
      W górach o każdej porze pięknie jest… przecież.

      Ja też nie przypuszczałam pisząc w lipcu pierwszego
      posta o Biesach, że tam pojadę, nawet nie znałam
      Krzysia i Uli osobiście, tylko z opowiadań moich dzieci.
      Pomógł też trochę mój wpis o Bieszczadach, bo wkrótce
      potem dostałam zaproszenie na Niedźwiedzią Górkę 🙂

  4. Mnie zapewne też jeszcze przez długi czas nie będzie stać na licencję, choć przyznam, że moje największe marzenie o lataniu wcale nie dotyczy szybownictwa. Kiedy byłam jeszcze dzieckiem, w naszym aeroklubie odbywały się zawody baloniarskie. Wieczorami całe niebo usłane było kolorowymi czaszami balonów. Stałam sobie wtedy z tatą przed domem i patrzyłam do góry, a widok ten jest do dziś jednym z moich najukochańszych widoków z dzieciństwa ;).

  5. Powiem Ci – co mi się marzy. Takie opracowanie tekstów wierszy śp. Petroneli z Onetu, przy akompaniamencie z utworem Aria na strunę G. Znajdziesz w moich filmach (link z mojego bloga). Kogoś by trzeba do deklamacji. Eremi może Ci powiedzieć o co chodzi. Ona znała Petronelę.

    • Zapytam Eremi… poszukam wierszy.
      Zauważyłam, że lubisz Bacha…
      Kiedyś deklamowałam… ale to zamierzchłe czasy 😉

  6. zacznij od Bacha, nim słońce po dachach zeskoczy, jak kot po nocy ćmej /zanucenie/ 🙂 moje wakacje skończą się we czwartek …heh, wszystko co dobre szybko się kończy 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s