Sen

 

Zobaczyłam go
na końcu korytarza
Stał w półmroku
Uśmiechnął się
i zrobił kilka kroków
w moją stronę

Nagle z góry
spłynęło ostre światło,
z sekundy na sekundę
coraz  jaskrawsze
Odruchowo
zmrużyłam powieki

Idąc ku niemu powoli
czułam coraz większy
niepokój

Bałam się,
że zobaczy mnie
nazbyt wyraźnie

 

 

Advertisements

54 responses to “Sen

  1. Bardzo mi się podoba to zdjęcie…
    Niechby zobaczył. Ze strachem bym oczekiwała na reakcję. Wieczne ukrywanie się ma sens o tyle, o ile nigdy nie planujemy wyjść poza nie.

  2. Mam buzię w tyłku, a tyłek jak listki koniczynki czterolistnej – niesamowite są te ikonki;-)) Zielona gitara elektryczna?… Inspirujące;-))

  3. dziwny sen…jakby swiatło przeszkodziło w czymś…Nie chciałaś Violu byc wyraźna?
    a może światło…dało znak?..żebys zatrzymała się…nie szła ku temu…komuś…
    sama nie wiem…dziwne są sny…
    Pozdrawiam miło:)

    • Myślałam, że byłam gotowa
      ale coś mi nie pozwoliło…
      Kiedy otworzyłam oczy… świtało.
      Próbowałam znów zasnąć, wrócić…
      Daremnie… a może tak jak mówisz
      może to światło dało znak… 😉

      • kurcze…ja od razu zasypiam…i dopiero budzik mnie budzi w komórce…bo bym dalej spała…haha.Kiedyś była w nocy burza…w pracy dowiedziałam się…nic nie słyszałam…:P))))
        od czasu do czasu miewam jakieś pogmatwane sny…że wspinam się na górę…i zastanawiam,czy zejśc…..jakoś stromo mi się wydaje …Nie lubię takich snów…bo męczę się w tym śnie ta decyzją…patrzę w dół…i nie wiem czy zejśc…czy nie…

  4. Nie czuję takiej potrzeby. Mam tak, że póki nie poczuję, to nie robię, muszę być do czegoś przekonana. A w sieci… tak dużo wszystkiego: tu konto, tam konto, strona, jeszcze jedna… i następna, następny login, następny adres, następne miejsce… jakbym się rozdrabniała……
    Nie. Nie chcę przeżyć swojego życia w sieci, rozmieniając się na drobne.
    Chcę być dobrze zrozumiana – ja to tak odczuwam. To nie znaczy, że inni odczuwają tak samo. Mogą dokładnie odwrotnie. Nic w tym złego. Chyba, że żyją wyłącznie tu… ale o tym mówił demotywator poniżej, świetny zresztą.
    Tylko w tym wypadku jest to niedobre.
    Ale ja odczuwam wobec siebie właśnie tak.
    Zresztą nigdy mnie nie ciągnęło, aby mieć tu mnóstwo miejsc. Bardzo przywiązuję się do ludzi. Nie jestem w stanie poznawać wciąż nowych i angażować się w relacje.
    Dlatego kolejne konto… nie bardzo chcę, czuję potrzebę.
    A te ikonki są inspirujące;-)

    • Mam to samo Krajanko…
      Wirtulandia, to tylko mała część mojego życia.
      Tyle innych rzeczy mnie pochłania,
      choćby góry moje kochane…
      Przyjaciół mam kilku, serdecznych znajomych
      nie za wielu, najlepiej tylu, by starczyło mi czasu
      na list, rozmowę, spotkanie…

  5. A ja mam tak wyraźne, tak realne ( realistyczne? ) sny, że aż strach..!
    To piękne , co napisałaś Violu 🙂
    Jak często boimy się, że Ucieknie..bo zobaczy naszą niedoskonałość…
    Skąd ja to znam. ehhh…

  6. W Krakowie są dwa miejsca gdzie można przysiąść na dłużej.
    Jedno na ul Montelupich, a drugie na Czarneckiego. Niby nie ma tam zabytków ani co oglądać, ale przysiąść można na bardzo długo 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s