Kolorowe jarmarki

.

– Co będziesz teraz robił..? – zapytałam
– Jadę na bazar kupić parę drobiazgów.
– Na bazar..? To kup wiatraczka, balonika
albo taką błyszczącą  piłeczkę na gumce,
wypchaną trocinami – zażartowałam
– Tego już nie ma Violku,  już dawno nie ma.

No tak… 
Kolorowe jarmarki, blaszane zegarki,
pierzaste koguciki… jak śpiewała
Maryla, odeszły wraz z moja epoką.
Dlaczego je pamiętam i wspominam
z nutką żalu, nostalgii i rozrzewnienia..?
Chyba dlatego, że były barwnym
świętem, okazją do spotkań w gronie
rodziny, przyjaciół i znajomych.

W słońcu wirowały karuzele, wiatraczki
w dłoniach dzieci furgotały na wietrze.
Chłopcy okupowali strzelnicę a obok
dziewczęta z wypiekami na twarzy
czekały na upragnionego, zestrzelonego
przez wybranka, pluszowego misia.

W powietrzu unosiły się dźwięki muzyki,
odtwarzanej z plastikowych pocztówek.
Królowały Żółte kalendarze, Nigdy więcej,
Goniąc kormorany i  Biały miś.

Ktoś może powie… blichtr… tandeta…
tani sentymentalizm…

Może…
ale on nie zamykał nas czterech ścianach
przed ekranem komputera czy telewizora,
gdzie nie rodzi się nic… poza samotnością.

On wabił nas śmiechem, muzyką, słońcem
i bliskością drugiego człowieka…

.

Advertisements

24 responses to “Kolorowe jarmarki

  1. Doskonałe Viola! Przecież i ja ..tak to odbieram, tak czuję 😀
    I uwielbiałam tamte jarmarki!
    ( i dziś zdarza mi się łazić po targach, choć to nie jarmarki )

  2. Violu, właśnie chciałam Ci powiedzieć, że kramy wciąż pojawiają się na odpustach, a tu proszę… – może spotkamy się w Kole albo w okolicy?
    Jarmarki, a przede wszystkim odpusty na tych terenach, to najwspanialsze wspomnienia z wakacji, które zwykle spędzałyśmy z siostrą u dziadków… 🙂

  3. ale fajne wspomnienia…a te piłeczki na gumie,to była frajda…te drewniane koniki,dzisiejsza mlodzież tylko ekrany monitorów będzie wspominac…trochę mi ich żal… :-))

  4. Każde pokolenie ma swoje przeżycia ale dzisiejsze jakby pozbawione było duszy….ha ha ha kolorowe piłeczki tez pamietam i oczywiście popsułam bo koniecznie chciałam dowiedziec sie co jest w ich srodku.moje rozczarowanie było ogromne kiedy okazało sie ze to zwykłe trociny:)))))))pozdrawiam cie Violka miłoooo:))

  5. Teraz na jarmarkach są stoiska z butami prosto z hurtowni, z używaną odzieżą importowaną z Anglii, albo z proszkami do prania made in Germany. A poza tym hot dog, frytki, kebab i zapiekanka :D.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s