Lullaby

 

Noc…
ciężkie  powieki przymyka.
Odganiam niecierpliwie Sen,
który zagląda mi przez ramię
ciekawy słów wystukiwanych
dłonią na klawiaturze.
– Dlaczego nie śpisz- pyta.
– Piszę.
– Do kogo piszesz..?
– Do kogoś, kto ramieniem Twym
otulony zasnął na białej poduszce.
– Może mu powiesz miast pisać.
– Nie chcę go budzić… ta noc niesie
w sobie ukojenie po zmęczonym,
długim dniu. Spójrz, uśmiecha się.
Pewnie wiesz o czym teraz śni..?
– Wiem…
– Powiedz mi co widzisz..?
– Widzę wędrowne szlaki,
słyszę też rżenie koni i dźwięki
gitary przy wieczornym ognisku.
Ot, senne marzenie wędrowca
przemierzającego na gniadym
grzbiecie bezdroża Ameryki.
– Dziękuję Ci Śnie, że dajesz
nam posmakować tego,
co na jawie zdaje się być tylko
nierealnym pragnieniem.
– Nie rozumiesz..? Ten smak
pozostanie na zawsze, będzie
coraz bardziej intensywny
a kiedy głód stanie się nie do
wytrzymania, znajdzie się
sposób by go zaspokoić.
– Teraz rozumiem.
– Popatrz, już świta a Ty
wciąż na jawie, nie lubisz mnie..?
– Przecież wiesz, że lubię, tylko
czasem tak trudno mi zasnąć.
Proszę, poczekaj jeszcze chwilę.
– Poczekam, co napisałaś..?
– Niech Ci się spełni Kochanie.
A teraz pomożesz mi..?
– Pomogę, schowałem w zanadrzu
wiele pięknych kołysanek.
– Jeśli mogę wybrać, to o szczyptę
dzieciństwa poproszę.
– Mam dla Ciebie coś wyjątkowego,
zamknij więc powieki i słuchaj…

 

Reklamy

46 responses to “Lullaby

  1. Violu, to niesamowite, bo kiedy przeczytałam tytuł Twojego wpisu, pomyślałam, ze mam déjà vu… o kołysankach ostatnio prowadziłam ciekawą rozmowę…
    nie tylko o tych, które nucone drugiej osobie z miłości, ale także o takiej, która – dawno temu – pozwalała przetrwać Polakom na emigracji w Rzymie:

    dziękuję Ci za ten piękny tekst…:)

  2. To chyba dobrze, że Twój rozmówca
    także cierpi na bezsenność? 🙂
    Jest z kim słowo w ciszy zamienić.
    Myślę, że on zasypia wraz z nami.

    Pozdrawiam serdecznie!

      • Oczywiście, że tak.
        Mój gdy się pojawia, to wkoło pachnie, jakby ktoś piekł ciasteczka i bynajmniej nie przytaczam tu wątku z filmu „Michael”.
        Tak jest rzeczywiście i dziwne jest to, że tylko ja wówczas czuję ten zapach.
        Myślę też, że ów „opiekun” jest nie tylko sennym, bowiem zapach czuję na jawie.

        • …pachnie, jakby ktoś piekł ciasteczka…
          Pięknie powiedziane, obrazowo i zapachowo…
          Jakie to cudowne, że zostaliśmy obdarowani
          tak bogatą gamą zmysłów… Uśmiechy!!!

  3. Dzisiaj Światowy Dzień Przyjaciela.
    Dziękując Wam za wszystko cytuję
    słowa Matki Teresy z Kalkuty.
    To Jej słowa, które noszę w sercu,
    kieruję je do Was moi Przyjaciele …

    Panie, czy chcesz moich rąk,
    by spędzić ten dzień
    pomagając biednym i chorym,
    którzy ich potrzebują?
    Panie, daję Ci dzisiaj moje ręce.
    Panie, czy potrzebujesz moich nóg,
    aby spędzić ten dzień
    odwiedzając tych,
    którzy potrzebują przyjaciela?
    Panie, dzisiaj oddaję Ci moje nogi.
    Panie, czy chcesz mego głosu,
    aby spędzić ten dzień
    na rozmowie z tymi,
    którzy potrzebują słów miłości?
    Panie, dzisiaj daję Ci mój głos.
    Panie, czy potrzebujesz mojego serca,
    aby spędzić ten dzień
    kochając każdego człowieka tylko dlatego,
    że jest człowiekiem?
    Panie, dzisiaj daję Ci moje serce.

  4. Już jestem :):D….
    Violuś … Kołysanka znakomita :)cóż mogę więcej ….
    na powitanie podziękowania za nutki ,za pamięć ….:)
    Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s