Ławeczka

Foto: Bogusław Marszałek

 

Budzi się wraz z promieniami słońca.
Samotna nocą, mokra od kropli deszczu,
czasem łez przypadkowego wędrowca,
który w smutku rozstania powierzył  jej
myśli swoje zrozpaczone…

Ławeczka…
cicha powierniczka ludzkich sekretów czeka:
Na panią, która opatulona w szary płaszcz
z czułością patrzy na swego psiego towarzysza
biegającego po zielonym dywanie parku.
Na staruszków, którzy w milczeniu rozrzucają
gołębiom okruchy chleba.
Na zakochaną parę szepczącą czułe słowa
przeplatane raz po raz gorącymi pocałunkami.
I na tego bezdomnego nieszczęśnika,
który butelką taniego wina chce wymazać
z pamięci choć na chwilę to, co boli.

Ławeczki… ciche powierniczki…
w parkach, ogrodach, przed domem,
w górach, nad morzem
i w miejscach ostatniego snu, gdzie można
porozmawiać z tymi, których już nie ma.

Ławeczki…
życia drewniane przystanki…

Ja najczęściej przysiadam na tej z fotografii,
przed stajnią… patrzę na koniki… na Bo…
i posyłam uśmiechy światu, który przede mną…

* * *
To co już było, co więcej będzie, porządek świata.
Poczęcia miłość, było nie było to nasza ławka.
Najpierw biegniesz do niej w chmurach zakochany,
żeby spocząć chwilę, kiedy wszystko na nic.

To co już było, co więcej będzie i wciąż powraca
kobiety, wino, parki kwitnące i stróże prawa.
I pokusa, żeby znowu wyciąć serce,
choćby ławka inna, będzie na niej wiecznie

Rodzi się i gaśnie, znowu słońce wstaje,
budzi nas wiosenne malowanie.
Rodzi się i gaśnie, żeby jeszcze ładniej
znaleźć na niej miłość i rozstanie.

Seweryn Krajewski

.

Reklamy

22 responses to “Ławeczka

  1. A ja mam swój pomost ,stary ,drewniany ,otulony rankiem pajęczyna i rosą …
    Oddany ,jak żaden .

    Piękny wpis Violu <:)

  2. Tym wpisem absolutnie mnie rozczuliłaś, bo choć nie o ławce myślę, to przypomniałaś mi takie jedyne w moim życiu cudne, długie, letnie wieczory spędzone na długich rozmowach, siedziałyśmy w ciepłych kufajkach na kamiennych schodach i nie chciało się spać. A kochany księżyc oświetlał drogę naszym myślom… No kurcze, tak pięknie było.

  3. Po pierwsze to ślicznie wyglądasz na tej ławeczce…. :-))
    Po drugie, to ja też mam taką ławeczkę, tylko bardzo daleko stąd. Siadywała na niej mama mojej Mamy, potem moja Mama, potem ja jak byłam dzieckiem. Teraz siedzą na niej dziewczyny, które są wnuczkami mojej cioci.
    Piękne to było Ptaku Błękitny. Serdecznie Ci dziękuję

    • Mam jeszcze jedną taką ulubioną ławeczkę….
      W górach przed Bacówką na Wierchomli….
      Pięknie mi będzie, jak popatrzę na doliny
      kąpiące się we mgle… we wrześniu… tego roku….

  4. właśnie najbardziej podobają mi się te miejsca ,ławeczki takie…nieidealne,ale…”z duszą”.Moga byc krzywe te laweczki,ale jak fajnie na nich siedziec i patrzec przed siebie…przystanąc w biegu,odpocząc…Super wyglądasz na ławczce,Violuś:)

  5. Ileż radości z Tobie, Violuniu. Z powodu ławeczki czy coś innego?
    Ja już nie mam swojej dawnej ławeczki. Mam teraźniejszą, też mi na niej dobrze, ale to już nie to. Pozdrawiam serdecznie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s