Okna

.

Lubię okna, zawsze mnie fascynowały.
Chowają w sobie ludzkie historie i tajemnice.
Kiedy przechodzę ulicą,  czasem zastanawiam się,
co kryją w sobie te oczy, w dzień przykryte
firankami, nocą rozjaśnione żółtym światłem lamp.
Kiedyś, jeszcze w czasach licealnych czytałam
opowiadanie o oknach,  które napisała Franka,
bohaterka „Dziewcząt z Nowolipek”. To jeden
z najpiękniejszych fragmentów polskiej literatury.
Komuś może wydawać nieistotny, ale dla mnie miał
wpływ na moje późniejsze postrzeganie świata…

Mieszkam w małej mansardzie, kiedy chcę
zobaczyć co dzieje się na zewnątrz, muszę się
wspiąć wysoko na palcach i mocno wychylić.
Udaje mi się wtedy zobaczyć fragment Piwnej,
dachy kamienic, wieże kościelne i niebo.
Najczęściej odwiedzają mnie dachowe koty
i warszawskie gołębie, jeden zaprzyjaźniony.
Co godzinę słyszę śpiewne tony z kościelnych wież,
są echem… zaczyna jeden… odpowiada drugi...

a czasem zagląda w okno zaczarowany dorożkarz
i zarży w dali koń, co podobny jest do księżyca…

Dzisiejsza noc sprzyja… może się pojawią…

.

Reklamy

10 responses to “Okna

  1. W moim domu, nie ma firanek, ludzie przechodzący ulicą zaglądają ukradkiem do mnie:) nawet mnie to bawi, bo kiedy mnie dostrzegają krzątającą się w salonie, widzę, zakłopotanie na ich twarzach, czują się pewnie przyłapani na niedyskrecji.
    Rankiem lubię, gdy pierwsze promienie słońca kładą się na posadzce, wieczorem światło zmienia się, a wraz z nim atmosfera wnętrza. Po drugiej stronie ulicy wyrastają dwa ogromne kasztany, dzięki nim obserwuję zmienność aury i następujące po sobie pory roku. Za naszymi oknami dzieje się nieustannie – każdego dnia od nowa budzi się życie:)!
    Gratuluję wrażliwości na codzienność i drobiazgi Violu.

  2. Okna są taką tajemnicą,bardzo to refleksyjnie,pięknie ujęłaś…dla niektórych okno,kawałek parapetu,to cały świat…powiększony o kota,ptaka,gdzieś tam przypadkiem zrobiącego sobie…przystanek…Dla samotnych starych ludzi…cały świat…
    Pozdrawiam Cie serdecznie … 🙂

  3. Violu, kolejny wpis, który wnikliwie czytam i… nie wiem, co powiedzieć… bo właściwie chciałabym tylko się pod tym podpisać… to, co czasem mocno w duszy gra, Ty tak pięknie układasz w strofy…! 🙂
    dziękuję!

    • ja sie tu podepnę ,by dodac,że może lepsze dla imc Urdena wrota?nie trzeba się schylac…:D… :-))
      pozdrawiam Was … :-))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s