Colors of life

Colors of life

* * *

Zadziwia mnie
ogrom obszaru ukryty
pomiędzy czernią i bielą.
Fascynuje
niezwykłe bogactwo
odcieni, zapachów,
myśli
wierszem pisanych,
dotknięć pomiędzy uściskiem
a zaledwie muśnięciem.

Mrużę oczy,
zmieniam
kąt padania światła,
oddalam się
i przybliżam.
Pragnę dostrzec to,
co niedostrzegalne,
by móc wejść w inny
wymiar życia.

* * *

Niepokorne dusze

 

Przechwytywanie

* * *

Niepokorna dusze
wznoszą się wysoko,
wiatrem kołysane
płyną ku obłokom.

Skrzydłem dotykając
słonecznych promieni,
spalają marzenia
w swym locie ku ziemi.

Pośród traw ukryte
w wielkiej samotności
mozolnie składają
połamane kości.

A potem proszą wiatr,
czując lotu dreszcze,
by pomógł im wznieść się
ku niebu raz jeszcze.

* * *

Kolęda

.

220923_1324544943_8b76_p

.

Poczułam to…
gdy dotknęłam choinkowych gałązek.
Zapach świerku jest dla mnie zwiastunem,
że nadchodzi czas Bożego Narodzenia…
Czas miłości, radości, zadumy, pojednania,
dzielenia się opłatkiem nie tylko z tymi,
którzy są obok ale także z tymi, których los
oddalił od nas czasem o tysiące mil.
Przywołujemy myślą bliskich, którzy odeszli
a magia tej niezwykłej chwili sprawia,
że do wigilijnej wieczerzy zasiadamy razem.

Dedykujemy Wam tę piękną kolędę
i życzymy wielu dobrych chwil, wzruszeń,
ciepła i radości w oczach tych, których kochamy
a nade wszystko bliskich blisko… Viola i Bo

* * *

„A nadzieja znów wstąpi w nas,
nieobecnych pojawią się cienie,
uwierzymy kolejny raz
w jeszcze jedno Boże Narodzenie.
I choć przygasł świąteczny gwar,
bo zabrakło znów czyjegoś głosu,
przyjdź tu do nas i z nami trwaj
wbrew tak zwanej ironii losu.

Daj nam wiarę, że to ma sens,
że nie trzeba żałować przyjaciół,
że gdziekolwiek są dobrze im jest,
bo są z nami choć w innej postaci
I przekonaj, że tak ma być,
że po głosach tych wciąż drży powietrze,
że odeszli po to by żyć
i tym razem będą żyć wiecznie.

Przyjdź na świat,  by wyrównać rachunki strat,
żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole.
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas
i zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.”

* * *

Moja Czułostrunna

obraz znaleziony w necie

gitarzystka001

* * *

Stoisz w kącie
milcząca.
Pęknięta struna
zwinęła się u progu
żałośnie.
Tak, jak we mnie
tamtego dnia.

Wiem,
że byś chciała
zaśpiewać gwiazdom
na  księżycowych
polanach,
kolędą zabrzmieć
w ten magiczny,
wigilijny czas.

Spójrz…
strunę mam w dłoni,
więc wybacz zapomnienie
i nie patrz
na mnie z wyrzutem.

Już niedługo
nastroję
duszę Twoją
i palce swoje.

* * *

Cristallo

* * *

To był początek. Piękny czas poznawania.
Rozmawialiśmy wtedy o muzyce.
Poszedłeś do mnie z płytą w dłoniach mówiąc:
– Posłuchaj, to głos, który mnie fascynuje
Kiedy usłyszałam pierwsze takty, zdumienie
niemal odjęło mi mowę.
– Aria Nadira z Poławiaczy Pereł, moja ukochana aria.
– Twoja też..? A wiesz kto ją śpiewa..?
Potrząsnęłam przecząco głową.
– Paulos Raptis.

Piękny, kryształowy głos wypełniał przestrzeń pokoju
a każda z nut odbijała się echem w mojej duszy,
poruszała najczulsze jej struny.

– To najpiękniejsze wykonanie, jakie dotąd słyszalam.

 * * *

Minęło lato… potem jesień…
I czasem, pomiędzy dniem a snem, przychodzi taka chwila,
w której sięgamy po nasz muzyczny balsam dla duszy.

A potem siedzimy…
W blasku świec… blisko siebie…  pieśnią oczarowani…
a świat za oknami śniegiem  prószy… i prószy….

 * * *

Niestety, nie udało mi się znaleźć w necie „Arii Nadira” w Jego wykonaniu.
Poniżej artykuł Wacława Panka  „Paulos Raptis – głos szczerozłoty”

http://maestro.net.pl/document/ksiazki/Panek_Raptis.pdf

 

With you and me

.

Jakże często wędrując po blogach
trafiam na Wasze ulubione utwory,
czy zespoły z czasów młodości.
Tak chętnie do nich wracamy,
i cieszymy się, jeśli pośród nich
znajdujemy wspólne brzmienia i rytm.
Czasem inspiruje nas jakiś post,
tak jak mnie parę dni temu u Moon,
Krakowianki, czy niedawno u Angie,
I wtedy powraca nuta niezapomniana
i odbija się echem w mych ustach.

” With you and me
Take me to the magic of the moment.
On a glory nigh
Where the children of tomorrow dream away.
In the wind of change …”

– Zaraz, zaraz… co to jest..?
Zastanawiam się chwilę, a potem palce
automatycznie wystukują na klawiaturze
S  K  O  R  P  I  O  N  S
Teraz siedzę sobie w wygodny fotelu
i słucham… słucham… słucham…

.

.

.

Wieczorny spacer

IMG_0610

foto: viola małecka

* * *

Miasto przygotowuje się do świąt.
Myślę, że trochę za wcześnie ale z drugiej
strony przyjemnie jest mi wieczorem wracać
z pracy rozświetlonymi ulicami.
Starówka skrzy się światełkami lampek
 i kolorowymi witrynami sklepów.
Ciepłe wnętrza kafejek i restauracji zapraszają
na gorącą herbatę, kuszą rozmaitością dań.
I choć wszystko jest barwne i piękne
i choć tak bardzo lubię swoje Stare Miasto,
to wiecie, co mi się marzy…  dobrze wiecie.

Zawsze ta sama, postrzępiona linia horyzontu.

* * *

Moja ulica

IMG_0622

Plac zamkowy

IMG_0613

Rynek Starego Miasta

IMG_0642

.