Kulig

5

* * *

Nareszcie zima na jaką czekałam.
Ta niedziela była wyjątkowa,
pełna śmiechu i tej, trochę
już zapomnianej, dziecięcej radości.
Pogoda dopisała, wprawdzie mróz
dawał się we znaki ale nikt się nim
specjalnie nie przejmował.
Kulig zorganizowaliśmy spontanicznie,
właściwie tak, z dnia na dzień.
Zaproszeni goście przybyli, przywieźli
ze sobą wikt, napitek, oraz dobre
humory, które towarzyszyły nam
do końca tej zimowej przygody.

* * *

Czasem kogoś zgubiliśmy

6

Oj, nie tak łatwo się utrzymać na zakrętach

7

Widoki po drodze cudne, że aż hej!!!

8

Pod górkę i z górki

9

Krótki odpoczynek na małe co nieco

11

Ech, chwilo szczęśliwa… trwaj.

zima1

I jak się tu nie cieszyć..?

12,5

Zabawy w śnieżki

IMG_1030

Na nic zdała się ucieczka

12

Jakby ktoś nie wiedział… to jest właśnie Bo 😉

13

Jak dobrze się ogrzać przy ogniu

14

Wieczorny powrót do stajni.
Zmęczeni, mokrzy ale szczęśliwi.

16

.

Reklamy

30 responses to “Kulig

  1. Kuligi to świetna sprawa, od czasu do czasu mam okazję zakosztować. Aż szkoda, że nie wszyscy mają w zasięgu ręki…

  2. Violu, jednym słowem – zaszaleliście na całego! 😉
    Cieszę się Twoją radością :))) zima ma trzymać do końca tygodnia, więc powtórka wielce prawdopodobna! 🙂

  3. Już nie pamiętam kiedy brałam udział w takim kuligu. Mieliście doskonały pomysł na przyjemne spedzenie czasu :)To fajna przygoda! !Pozdrowionka 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s