Miłka

foto: viola malecka

m8

.

Zima. Coraz większe mrozy…
Stajnia nie daje ciepła, które jest mi potrzebne, zwłaszcza teraz.
Niedaleko jest dom. Mieszka tam pewien dziwny człowiek.
Często widzę go w okolicy, chyba lubi konie. Może i mnie polubi..?
.
Posiedzę na progu… poczekam… poproszę…
.
Idzie… przystanął… patrzy na mnie w zadumie… uśmiecha się.
– Choć mała, pewnie Ci zimno i głodno.
Wiesz, miałem Przyjaciela, wabił się Miszka. Odszedł niedawno.
Może Ciebie przysłał, by ukoić me serce..? Nazwę Cię Miłka.
.
– Hmmm… Miłka, niech będzie. Nawet mi się podoba.
.
Ciepło… jak ciepło i miska zawsze pełna.
Mam pewną tajemnicę i mam też nadzieję, że On się nie pogniewa.
Jego dobre oczy… Lubię w nie patrzeć, lubię też jego dłonie.
.
Już niedługo nadejdzie czas… Już się nie boję…
.
.
Reklamy

Kartki z podróży: Goszcz

foto: viola malecka

27

.
W poniedziałek wybraliśmy się do Wrocławia.
Bo wspomniał, że będziemy mijali pewną
miejscowość której warto się zatrzymać i obejrzeć
pałac a właściwie to jego ruiny.
Gdy dotarliśmy na miejsce, naszym oczom ukazał się
bardzo smutny a jednocześnie fascynujący widok.
Czerwone mury, okolone zielenią, która siłą natury
wdzierała się we wszystkie ich zakamarki i niczym
makijaż, zdobiła i łagodziła  pozostałości
po tej pięknej i tętniącej niegdyś życiem rezydencji.
.
Przemijanie…
to pierwsza myśl, która się nasunęła,
gdy wędrowałam pomiędzy ruinami.
Przemijanie… ten bezlitosny czas…
który dotyka boleśnie nie tylko nas…
.
* * *
.

” W miejscu, w którym dzisiaj stoją ruiny pałacu już w XII w. istniał zamek,
a okoliczne dobra, do XVI w. należały do biskupstwa wrocławskiego.
Wspomina o tym bulla papieża Adriana VI już w 1156 r. Tutaj przywożono
na wypoczynek i polowania gości biskupa. Kolejnymi właścicielami była r
rodzina von Dohn, która prawdopodobnie na miejscu zamku postawiła dwór..
Kiedy w 1727 r. majątek zakupiła rodzina von Reichenbach, na miejscu dworu
wybudowała w latach 1730 – 1740 pałac. W 1743 r. właścicielem Goszcza
został hrabia Heinrich I Leopold von Reichenbach. Podobno był gburem.
Zerwał tradycję hołdów mieszkańców wobec nowego pana wjeżdżając do miasta
o świcie bez uprzedzenia i żądając insygniów władzy. W 1749 r. pałac strawił
wielki pożar. Nowa, barokowo – rokokowa rezydencja, której ruiny można
dzisiaj oglądać, powstała w latach 1749 – 1755. Ponownie przebudowano ją
w latach 1886 – 1888. Zespół pałacowy zgrupowany jest wokół prostokątnego
dziedzińca, którego oś główną stanowi pałac. Niegdyś prowadziły do niego
trzy bramy wjazdowe. Do 1945 r. stanowił własność rodu von Reichenbach.
Potem stacjonowały tu wojska radzieckie. Kiedy go opuściły, obiekty przejęły
lokalne władze. W wigilię Bożego Narodzenia 1947 r. w pałacu wybuchł pożar.
Mimo podjęcia akcji gaśniczej, rezydencji nie udało się już uratować.
Prawdopodobnie pożar był efektem podpalenia mającego zatuszować ślady
plądrowania. W 1965 r. część budynków, w tym piękna oranżeria, zostało
zrównanych z ziemią na wniosek przedstawiciela służb konserwatorskich.
Ocalała jedynie rzeźba Herkulesa zdobiąca niegdyś oranżerię,
Z dawnego pawilonu na wzgórzu zachowały się dwie klasycystyczne kolumny,
Po drugiej stronie drogi znajduje się zrujnowany cmentarz z zachowanym
mauzoleum von Reichenbachów. Podobno próbuje go remontować potomek
rodu – hrabia Heinrich, emerytowany nauczyciel akademicki.”

źródło: http://dolny-slask.org.pl/548255,Goszcz,Palac.html

.

28

* * *

29* * *

30* * *

31*  *  *

47* * *

48* * *

50* * *

46

* * *

51* * *

52* * *

53* * *

58Tak wyglądał w latach swej świetności.

325501.

Mijając Chełst zauważyliśmy drewniany kościółek,
Położony w malowniczym miejscu pięknie się prezentował
w pełnym słońcu, wtopiony w zieleń i błękit. Niestety,
był zamknięty i nie miałam możliwości zajrzeć do środka.
.

* * *

Drewniany Kościółek ŚW. Idziego w Chełstowie.
Kościół położony jest w odległości 4 km od Twardogóry.
Jest zabytkiem architektury sakralnej II klasy. Wzniesiono go
po 1666 r. na miejscu starszego pochodzącego z XVI w.
Budynek kościoła – wolno stojący drewniany na podmurówce
z cegły. Dach kryty gontem. Najcenniejsze są w nim, zachowane
jeszcze z wcześniejszego kościoła, drewniane polichromowane
rzeźby z ok. 1400 r. (gotyckie figury przedstawiające św. Idziego,
św. Wojciecha i św. Jadwigę).”

źródło: http://mapa.nocowanie.pl/chelstow/zdjecia/9724462/

.

IMG_2303* * *

IMG_2305* * *

IMG_2310

* * *

Tam… gdzie wszystko jedno.

IMG_1954

.

” Niepojętą porą, brzegiem jawy gubiąc nogi
ruszam w taniec z moim cieniem,
cieniem – mężem mym ubogim.
Już daleko cudze sprawy, płacze, śmiechy i gadanie,
już wiruję coraz prędzej,
nie wiem co się jeszcze stanie, co się jeszcze stanie.

Z dzbanem czerwonego wina
chciwie w niebywały ogród biegnę,
tańcząc mój szalony taniec
z dzikim wiatrem tam, gdzie wszystko jedno.
Tam gdzie wszystko jedno.

Ech pijana, ech rumiana w jakieś chusty zaplątana
już nie słucham ale płynę
już niechybnie ginę…
Już ostatni warkocz wiążę,  jeszcze się obejrzeć zdążę
ale stąd już nic nie widzę.
Moich pieśni się nie wstydzę, pieśni się nie wstydzę.

Już w ogrodzie włosy w chłodzie i w wariackim tym rozgwarze,
jednak też nie jestem sama…
Czyjeś myśli, czyjeś twarze
Głośno krzycząc ja cierpliwie wstążką lasu oczy wiążę.
Już nie płaczę i nie myślę też o tobie…
Już nie zdążę,  już nie zdążę.

Z dzbanem czerwonego wina
chciwie w niebywały ogród biegnę,
tańcząc mój szalony taniec
z dzikim wiatrem tam, gdzie wszystko jedno.
Tam, gdzie wszystko jedno.

A ty…  ty pobiegniesz ze mną
po warkoczach z wiotkich traw splecionych,
tańcząc nasz szalony taniec…
Ty, mój wieczny cień i ja twoja żona.
I ja twoja…”

słowa i muzyka: Ola Kiełb

.

Odolanów

foto: viola malecka

IMG_1736

.

I spełniło się…
Znaleźliśmy nasz nowy kawałek świata.
Z dala od miejskiego gwaru,
w pełnym rozkwicie wiosny,
która od kilku dni pachnie latem.
Cudnie jest budzić się o poranku,
gdy ciszę przecina tylko śpiew ptaka
a za oknem zielona ściana lasu styka się
postrzępioną linią z błękitem  nieba.

.

IMG_1750

Nasz przydomowy ogródek

IMG_1898

Z okna „mam oko” na Bo 😉 Hmm.. on na mnie też 😦

IMG_1738

Kiedy tylko przestało padać wyruszyłam na rekonesans.
Miejsce do grillowania.

IMG_1758

Dobre miejsce na odpoczynek

IMG_1760

Ciuchcia..? Nie to dawna kolejka dowożąca rudę do huty.

IMG_1761

Plac zabaw, który najbardziej lubią Milusińscy

IMG_1767

A wszystko okolone lasami

IMG_1781

Kapliczka

IMG_1782

Zajrzałam do środka…

11

A w lesie znalazłam coś, czego zbrakło mi
w tym pięknym miejscu.
Odrobinę dzikości… i ławeczkę, taką zwykłą, sosnową.
Mój nowy punkt przemyśleń…

16,5

Mój nowy przyjaciel i towarzysz spacerów: złotooki Abu.
Przystajenny psiak, który zamieszkał z nami. 😉

16

Jeśli ktoś chciałby odwiedzić to miejsce, podaję namiary
i serdecznie zapraszam. 😉

http://www.lbn-huta.pl/

.