Na przekór…

foto: viola małecka

S3

.

W szpitalnych
korytarzach
zbieram głosy.

Szeptem
ostrym jak brzytwa
wdzierają się  
do mózgu i tną myśli
na kawałeczki.

… krzyk dziecka
… płacz matki
… cicha skarga starca

Odganiam je rozpaczliwie
a one wracają
i układają czas
w czarno-biały kalejdoskop.

Jestem
zbieraczem głosów
Patrzę w nieznane twarze.
Milczę.
One potrzebują mojego milczenia.

Niemo proszą;
wsłuchaj się człowieku
 … w nasze szare głosy.
w nasze ciche skargi.

A storczyki w oknach
tak pięknie kwitną

… na przekór.

.